• Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)
    Świnie się pierdolą z każdym w morzu. Potem powstają jakieś dziwolągi – morświny. Nie wiadomo, co z tym robić.  
    Abelard Giza (Numer 3)

    Mam tylko pół wzwodu. W moim wieku to i tak jest super.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Kiedyś spotykałem się z dziewczyną, która dopiero co wyszła z pierdla. Na luzaku mogłem z nią uprawiać seks analny. Naprawdę na luzaku.

     

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (Zamawianie pizzy)

    – Dzień dobry,  dostawca pizzy. Jestem właśnie w sklepie, ale nie ma Pereł.
    – Co za chujowy poławiacz…

     




    Grzegorz Dolniak (Flashback)

    Do czwartego roku życia nie znałem mojego ojca. Wiedziałem tylko, że jest w Stanach i jest łysy. Myślałem, że moim ojcem jest Phil Collins.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (BANG)

    Majówka to 5-dniowy Sylwester. Sylwester jest beforem przed majówką.

     




    Paweł Chałupka (To tylko żarty)

    – Mamo, od kilku lat coś przed Tobą ukrywam. Przyjadę za 2 godziny, to wszystko Ci wytłumaczę.
    I wpadnę do niej z takim małym dzieckiem.
    -Boże! Paweł, w końcu!
    – Tak mamo, tak! Jestem pedofilem!

     




    Piotr Zola Szulowski (Oczy Tygrysa)

    – A wiesz, że przeczytałam ostatnio w Gali, że żonaci mężczyźni, to idealny typ dla kobiet. Obrączka działa jak magnes.
    – Kochanie nie stresuj się. Ja przed wejściem do klubu zdejmuję obrączkę.

     




    Bartosz Zalewski (Pełna alienacja)

    Najważniejsze to kupić dwie kołdry. Możesz kogoś kochać, ale po nocy z zimną dupą nikogo nie kochasz.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Dostałem się do ekskluzywnego klubu seksu grupowego. Moja dziewczyna jak się dowiedziała, to była wkurwiona:
    – No ładnie, nawet tutaj muszę Cię spotykać.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Nie wiem czy wiecie jak ciężko jest takiej grubej osobie nawiązać relację z kobietą i ją wyruchać. To jest mnóstwo pracy. To zawsze jest długofalowa akcja. To nigdy nie jest krótka piłka. Trzeba mieć wiecznie czas, ciągle żartami sypać, słuchać jakiegoś pierdolenia przez 3 godziny, czekać aż się najebie…

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (BlaBlaCar)

    Jedyne co lepszego zrobiłem, to jak pracowałem kiedyś w monopolwym, to pytałem 30-latki o dowód. Kurwa, ile radości.




    Paweł Chałupka (To tylko żarty)

    Jeżeli Twoje dziecko nie chce jeść daj mu Apetizer. Jak ja byłem dzieciakiem wystarczyło powiedzieć: “nie wstaniesz kurwa od tego stołu, dopóki nie zjesz tego obiadu, rozumiesz?”.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Przygotowałem dzisiaj dla Państwa tagia onto monto fonto.

     




    Adam Van Bendler (Światło w tunelu)

    Wiecie, jak ciężko jest zdobyć maść na podrażnionego pendriva jak się ma 20 mln wyświetleń na YouTube?

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    W miejscach publicznych papier toaletowy jest takiej grubości, że równie dobrze jak pierwszą komunię możesz go włożyć do buzi.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Jedna mniej, druga bardziej, ale każda jest lekko pierdolnięta jak widzi pręcik i płatki. Jakbyście miały fiuty, to by Wam stanął przy każdym mleczu.

     




    Błażej Krajewski (Rozgłos)

    Lubię oglądać program naszego podróżnika Wojciecha Cejrowskiego. Z grzybicą przez świat.

     




    Piotrek Szumowski (Półczłowiek, półgłówek)

    Ostatnio jakaś dziewczyna w klubie powiedziała, że kobiety lubią tajemniczych mężczyzn. Na co ja jej odpowiedziałem:
    – Skąd wiesz, że jestem mężczyzną?

     




    Mateusz Socha (Król piaskownicy)

    – Stary, jest sytuacja, chyba podobam się Klaudii.
    – Co Ty pierdolisz? Skąd wiesz?
    – Bo ją ruchałem.

     




    Kacper Ruciński (BANG)

    Mówią, że poród sodoma, gomora, ból i miłość. Mnie nic nie bolało.

     




    Abelard Giza (Biblia)

    Moim zdaniem to z takiego rodzinnego rozmnażania, to mogą powstać tylko Mongoły.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Mój ojciec nie ogląda telewizji. On patrzy w telewizor. Mrugnie, to możesz zmienić kanał. Kompletnie się nie połapie.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Żarty z zamachów nie na miejscu. No tak, bo na miejscu są zgliszcza.

     

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Gdyby tak cały Zgierz obudować pleksiglasem i zalać wodą. Oczywiście z mieszkańcami, bo to musi być tragedia, to mielibyśmy w Polsce podwodne miasto. Gdyby tam dobudować jeszcze aquapark i fokarium, to mielibyśmy jedyne takie miejsce na świecie.

     




    Kacper Ruciński (BANG)

    Wiadomość, że będę miał dziecko był jak grom z jasnego nieba. Jak jehowi w tłusty czwartek. No nie spodziewałem się kompletnie.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Pierwsze związki bardzo dużo uczą. Mnie nauczył przede wszystkim tego, że jak się już wysram, to nie muszę wstawać, żeby się podetrzeć.

     




    Kacper Ruciński (BANG)

    Kurier to jest taki człowiek, który dzwoni do Ciebie o 7 rano i mówi, że będzie o 15.

     




    Piotr Zola Szulowski (Dwa Plus Jeden)

    Zajebisty egzaminator mi się trafił. Do tej pory utrzymujemy kontakt. Znaczy chodzę do niego na widzenia.

     




    Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)

    Moje ciało jest zastane, moje ciało nic nie robi. Albo siedzi w aucie, albo stoi na scenie. Sporadycznie rucha w garderobie.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Body ma zapięcie w samej centrali. Śpiochy dla dorosłej kobity. Jak zakłada, wygląda jak batman przed misją.

     




    Piotr Zola Szulowski (Dwa Plus Jeden)

    Ojciec amerykańskiego koszykarza Kobe Bryanta dał mu na imię Kobe, bo był miłośnikiem japońskiej wołowiny. Dobrze, że mój ojciec nie poszedł tym tokiem rozumowania. Wielki fan flaków i bigosu.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Moja nowa dziewczyna jest wielką fanką trójkątów, szczególnie, że dopiero poznała tą figurę na lekcję w szkole.

     




    Mateusz Socha (Nowe rozdanie)

    Co tam u mnie? Ogoliłem nogi. Zaczęło się niewinnie, zaczęło się od jaj.

     




    Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)

    Nienawidzę biegać. Bieganie jest najbardziej bezsensowną czynnością na świecie. Wychodzisz z domu, wracasz spocony, nic nie przyniosłeś. To jest bez sensu.

     




    Błażej Krajewski (Rozgłos)

    Ściągnij bieliznę wierzchnią, ja będę stymulowała Twoje genitalia, a Ty wprowadzisz ejakulat do mojej waginy.

     




    Paweł Chałupka (To tylko żarty)

    Nie jestem hejterem. Nie mam nic do tych młodych raperów, bo nie jestem homofobem.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    W moim wieku, z moją formą, to już większy wstyd bez koszulki niż bez gaci.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Kwiaciarnia to jest jak połączenie hospicjum z targiem dla niewolników.

     




    Kacper Ruciński (Jeszcze to)

    Facet nie zna się na modzie. Nie licząc gejów. Coś musi być w męskiej spermie, że nagle zaczynasz znać się na modzie.

     




    Grzegorz Dolniak (Flashback)

    Cinkciarz, handlarz samochodów Grzesiu Schetyna, któremu do pełni wizerunku brakuje złotego zęba i takiej płetwy z tyłu.

     




    Rafał Pacześ (Warszawska korporacja)

    – Panowie może się czegoś napiją? Kawy, herbaty?
    – Kawy.
    – A jakiej?
    O włos bym nie jebnął sypanej…
    – Sojowe mleko macie może Państwo w posiadaniu?

     




    Piotr Zola Szulowski (Nowe rozdanie)

    – Słuchaj, Marek się hajta, trzeba mu zrobić kawalerskie.
    – Dobra już jestem.
    – Czekaj, za 2 tygodnie.

     




    Rafał Pacześ (Puder do cery zimnej)

    Nigdy nie żartuj z dupy swojej kobiety. To jest zawsze cienki lód albo nie ma w ogóle loda.

     




    Rafał Pacześ (Puder do cery zimnej)

    Ciężko w gminie Zgierz gadać z ludźmi, bo jak wjedziesz na łódzkich blachach, to rozbiegają się jak prusaki.

     




    Kacper Ruciński (Jeszcze to)

    Powiem Wam coś. Patrzenie jak ktoś wstukuje PIN jest legalne.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Ostatnio moja dziewczyna przyłapała mnie jak oglądałem pornosa. Dobrze, że nie wróciła wcześniej, jak kończyłem go nagrywać.

     




    Kacper Ruciński (Zarabianie)

    Pracowałem w supermarkecie jako Best Before Manager. Zmieniałem datę ważności na opakowaniach.

     




    Piotr Zola Szulowski (Oczy Tygrysa)

    Nasz mózg jest tak skonstruowany, że te wszystkie kłótnie, koduje sobie z tyłu głowy i jak kładziesz się Pan spać, mózg wysyła sygnał ostrzegawczy RLS – Radzę Lepiej Spierdalać.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Przez 30 lat byłem przekonany, że tunika to stolica Tunezji.

     




    Piotr Zola Szulowski (Dwa Plus Jeden)

    Wkurwiają mnie te wolno biegające dzieci po kościele. Takie vip sieroty. Ładnie ubrane, ale rodziców nie ma.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Urodziny 5-latów to jest niepotrzebna impreza. Tam wystarczy rzucić 30 kilogramów cukru, włączyć telewizor, to się samo wydarzy.

     




    Olka Szczęśniak (Zespół HAJSpergera)

    Ból fantomowy, to jest jak nie masz jakiejś części ciała, a wciąż czujesz ból. Jak Godlewskie migrenę.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Co się wydarzyło na linii świnia-człowiek, że się nam tak zjebały relacje?

     




    Antoni Syrek-Dąbrowski (Sierpień)

    Dobrze, że miałem taką złą dziewczynę. Tak mnie wkurwiała, że mi mózg krwawił w środku. Dzięki temu szybciej to wykryliśmy.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    – Masz jakieś zalety?
    – Tak. Pracowity kutas.

     




    Mateusz Socha (Zróbmy coś szalonego)

    – Stary, ogarnąłem sytuację i się okazuję, że się jej podobasz.
    Jak ja coś takiego słyszę po wódzie, ja się od razu zamieniam w Julio Alvaro Rodrigo Belmondo.

     




    Antoni Syrek-Dąbrowski (Sierpień)

    – Ten koleś ma coś z głową.
    – Jak się okazuje nie była to obelga, tylko trafna diagnoza medyczna.

     




    Paweł Chałupka (To tylko żarty)

    Pracując na kuchni byłem wiecznie głodny, tylko dlatego, że nie miałem czasu zjeść, bo robiłem jedzenie.

     




    Mateusz Socha (Zróbmy coś szalonego)

    Jestem perfekcyjnym dżentelmenem. Chcę, żeby kobieta czuła się jak u siebie w domu, gdy jest u mnie w piwnicy.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Jebać biedę. Nie żółta Tchibo, tylko niebieska Exclusive.

     




    Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)

    – Noe, weźmiesz po parze z każdego gatunku zwierzęcia z całego świata?
    – Po co?
    – Nie wiem na co będę miał ochotę.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (Bałagan na strychu)

    Jedyny kontakt z lekarzami jaki pamiętam, to jak musiałem załatwić tą tabletkę 72h po. Kojarzycie, nie? Jak Wam gumka pęknie czy tam w Sosnowcu jelito.

     




    Abelard Giza (Myśliwi)

    Nie lubię lasu. Jebać las tak właściwie. Las to ja lubię oglądać w 4K na kanapie, bez tych kurwa pajęczyn.

     




    Piotrek Szumowski (Półczłowiek, półgłówek)

    Pezet, czy Ty wiesz ile leci się do Meksyku? Do Meksyku leci się 12 godzin. Gdyby jutra miało nie być, to Ty pół dnia spędzisz w samolocie.

     




    Antoni Syrek-Dąbrowski (Everyman)

    Nie wiem czy wiecie, po oceanach pływa wyspa ze zbitych śmieci, dwa razy większa niż Polska. To wygląda jak Śląsk z dostępem do morza.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Cały dochód z tego dzisiejszego występu idzie na dzieciaki. A co tam. Na moje, ale…

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Wsiadam do E-klasy. Zakochałem się. Telewizorów więcej niż w Saturnie.

     




    Kacper Ruciński (BANG)

    Lotek schudł 3 kilo. Obciął paznokcie. Potem oczywiście je wpierdolił i dopadł go efekt jojo.

     




    Abelard Giza (Proteus Vulgaris)

    Igor Tracz to mistrz świata w psich zaprzęgach. Starzy eskimosi mogą mu lizać płozy.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Jakbym pracował w Domestosie w marketingu, to bym zaprojektował jeszcze bardziej pojebanego Domestosa. Byłby w barwach moro, na reklamie stałby z karabinem AK-47 i Domestos byłoby pisane przez o umlaut.

     




    Piotr Zola Szulowski (Dwa Plus Jeden)

    Jak pojebanym trzeba być, żeby dać dziecku na imię tak jak supermarket? Wtedy sobie uświadomiłem, że ja mam na imię Piotr, a na drugie Paweł.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Mój tata na święta nigdy nie przebierał się za Świętego Mikołaja. On wolał iść się najebać i czekał aż my z mamą go przebierzemy.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Urodził się w 2000… zamknij mordę anroidzie.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Nienawidzę biegać. Nie mam kondycji. Ja o tym wszystkim opowiadam i już się zmęczyłem, a co dopiero jakbym tam wbiegł na to boisko. Po dziesięciu minutach bym wyglądał jak niepełnosprawny.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Skurwiel ma pół metra. Leży i się nie rusza. Widzi na 30 cm. Ma swój pokoik.

     




    Abelard Giza (Michał)

    Jak smutne i puste życie musi mieć człowiek, którego wnerwia, to gdzie inny człowiek wsadza chuja?

     




    Błażej Krajewski (Rozgłos)

    Mój stary jest taki oldskulowy. On nigdy nie powie seksualna pozycja 69. On powie „spanie w nogach”.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Gwiazdy są za oceanem. Kąpią się w szampanie. Ja sobie ostatnio przez przypadek wpierdoliłem piwo łokciem do wanny. Taka akcja.

     




    Piotr Zola Szulowski (Oczy Tygrysa)

    Bardzo dobry fachowiec, bardzo wierzący. Jak tylko wychodził ode mnie, to się przeżegnał.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Kiedyś komandos, dziś popuszcza w gacie. Spadek formy jest ewidentny.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Kotłujesz się z nią pół godziny, żeby chociaż trochę rosy pojawiło się w ten sierpniowy poranek.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Moja ma najbardziej ponętną grę wstępną jaką kobieta potrafi wymyśleć:
    – A ja dzisiaj ogoliłam nogi.

     




    Antoni Syrek-Dąbrowski (Everyman)

    Wracasz naćpany jak lord kolumbijski i mówisz matce, że świetnie wygląda na tle boazerii.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Wydaje mi się, że jest jedna siła, która pokonuje śmierć. To miłość. Miłość pokonuje śmierć. Tylko to się nazywa nekrofilia.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    – Co Ty na golasa chodzisz po mieszkaniu?
    – Nie, mam cieliste body.
    – Co to znaczy cieliste? Że z cielaka?

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Ja sobie potrafię drinka do srania zrobić. Jak ja mam drinka, książkę i nową rolkę, to jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Wstanę dopiero jak mi nogi drętwieją.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Kobieta rob loda tak na odwal się. Nawet włosów nie wiąże. Wygląda jak gitarzysta z ACDC.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Jestem czwarty raz na mrożonkach, a przyszedłem po kajzerki, bo wylosowałem dzisiaj wózek cyrkiel, który skręca tylko w prawo.

     




    Rafał Pacześ (Zaczynam rozumieć)

    Ja średnio po angielsku. Jak jestem trzeźwy oczywiście. Jak jestem po 0,7, to mogę sprawy sądowe prowadzić.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Na razie w naszym domu jestem jak takie wesołe miasteczko w Ciechanowie. Pordzewiałe, dwie osoby zginęły, ale gdzie pójdziesz indziej.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Łazienka wygląda jakbyś wziął Rossmanna w rękę i rozsypał go po łazience.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Która dziwka sprzedała mi lukrowaną kajzerkę?

     




    Adam Van Bendler (Światło w tunelu)

    Do niedawna chłopaki z Providenta tak często mnie nachodzili, że chciałem im wynająć pokój, żeby mieli bliżej.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Ja pierdolę. 20 złotych kobicie zostawił. Kto to jest kurwa? Rokiefeler? Kto to jest kurwa? Syn Kulczyka?

     




    Bartosz Zalewski (Pełna alienacja)

    Seks jest dobry, nie zrozumcie mnie źle, ale świadomość, że ktoś go nie uprawia, równie dobra.

     




    Mateusz Socha (Król piaskownicy)

    Polska gościna, to wiadomo – musimy się z nim najebać, nauczyć go mówić kurwa, chuj, ja pierdolę.

     




    Abelard Giza (Myśliwi)

    Sarny nie organizują się gdzieś w lesie. Nie próbują przejąć kontroli nad światem. Nie organizują urodzin Hitlera. Sarna nigdy nie przejmie kontroli nad światem. A wiecie czemu? Bo nie ma kciuków!

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Nie ufam ludziom, który nie pamiętają normalnego Kukiza.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Może mógłbym pobić 8-latka. No może dwóch 4-latków. A już czterech 2-latków, to zapierdolę.

     




    Rafał Pacześ (Zaczynam rozumieć)

    Żona w życiu mężczyzny jest dokładnie tą samą osobą co matka. Z tą różnicą, że z matką nie sypiasz.

     




    Rafał Pacześ (Puder do cery zimnej)

    Wypijamy po litr łychy na łeb, a Kacper na śniadaniu z poważną miną:
    – Jakby mi głowa trochę ćmiła wiesz?

     




    Piotrek Szumowski (Półczłowiek, półgłówek)

    Nigdy nie widziałem bobra, który wrzuca komuś coś do drina, żeby zobaczyć jego bobra. Koń nie wali człowieka. Nigdy nie było sytuacji, że pies powiedział: “aaaa weź mnie na człowieka”.

     




    Rafał Pacześ (Zaczynam rozumieć)

    Wydaliśmy ze 3000, czyli tyle ile jesteś w stanie przejebać na gofry Wejherowie w tydzień.

     




    Rafał Pacześ (Wujek Stefan)

    Zapraszamy do salonu. Tutaj jest część jadalna. Tutaj jest jebalnia.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Zamachy terrorystyczne, takie teraz popularne wśród młodzieży.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Jak być romantycznym, jak po wszystkim wycieram chuja w chusteczkę z Elsą…

     




    Bartosz Zalewski (Pełna alienacja)

    Jakby mi ktoś powiedział 5 lat temu „śledzi mnie 400 osób”, to bym się zastanawiał co odjebałem.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Ona jest wiecznie zmęczona, bo ona karmi, ona karmi. To niech se Żubra pierdolnie, a nie Karmi naparza cały czas.

     




    Kacper Ruciński (Fachowcy)

    Patrzył ktoś kiedyś w oczy brontozaurowi i mówił:
    – Sorry gościu nie ma już miejsca na arce.

     




    Abelard Giza (Na dwa)

    Wolne Miasto Radom, bo tego nikt nie chce.

     




    Kacper Ruciński (Fachowcy)

    Nikt mnie nie przygotował na remonty, na fachowców. Nie było w bajkach o tym.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Brat mamy jest księdzem. Nie mówię do niego ojcze, bo by mi stary wpierdolił.

     




    Paweł Chałupka (To tylko żarty)

    Kiedyś słuchałem RMFki przez 4 godziny, bo z typem BlaBlaCarem jechałem. Tam non-stop reklamy leków. Leki, leki, kredyt, leki, leki, kredyt. Wysiadłem w Warszawie, pierdolę idę po kredyt na leki.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Ostatnio wziąłem pigułkę gwałtu. Nie polecam. Nie działa. Nikt do mnie nie przyszedł. Tylko dupę mi przewiało.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Mamy dwójkę dzieci. Moja żona siedzi w escape roomie od 4 lat.

     




    Cezary Jurkiewicz (Opcja jest tego typu)

    Wiem, że w tym kraju nie jest dobrze, skoro Liroy został posłem. Nawet Peja byłby lepszym Ministrem Finansów, reprezentując biedę.

     




    Abelard Giza (Korpo)

    Facebook. Oni mają taką ikonkę LUBIĘ TO. Ja bym chciał, żeby obok była jeszcze taka ikonka RUCHAŁBYM.

     




    Mateusz Socha (Nowe rozdanie)

    Jestem przyzwyczajony, że żule ze sprzętu do palenia, to mają tylko ryj.

     




    Mateusz Socha (Zróbmy coś szalonego)

    Nawet nie będę tam wchodził, jak tam świerszcze są. Chuj wie, może ma cipę jak rosiczka. Zrobi CHAP i nie będę miał kutasa.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Moja dziewczyna powiedziała, że dziś wieczorem chce uprawiać seks:
    – Kochanie, ale dziś wieczorem jestem na stand-upie w Poznaniu.
    – Dokładnie!

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Mój kumpel jest DJem i w swój rider ma oficjalnie wpisane 2 gram kokainy.
    – Jak mi załatwią to mam. A jak się ktoś przyczepi i powie, że to skandal? To żartowałem.

     




    Mateusz Socha (Król piaskownicy)

    Kiosk to jest dziwne miejsce. Tam jest okienko na poziomie kutasa. Wygląda, jak takie miejskie glory hall.

     




    Piotr Zola Szulowski (Dwa Plus Jeden)

    Jak nie miałem dzieci, to oglądałem uwagę TVN. I tam były takie programy, że ludzie biją, dzieci, znęcają się. Mówię kurwa, jaka patologia. Przecież za takie rzeczy powinni dawać dożywocie. Z perspektywy czasu…

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Wszystkie kobiety siku robią tak samo. Znaczy urywa kawałek papieru toaletowego i tak siada. Wygląda jak w gazowni w poczekalni z numerkiem.

     




    Abelard Giza (Myśliwi)

    Co to jest huba w ogóle? Ja wolę chipsy.

     




    Paweł Chałupka (To tylko żarty)

    Od siebie mogę polecić jeden lek – Desmoxan. Lek dla ludzi, którzy chcą rzucić fajki. To naprawdę kurwa działa. Rzucałem parę razy, zawsze się udawało.

     




    Rafał Pacześ (Zaczynam rozumieć)

    Nie jestem rasistą. Na dowód powiem Wam, że w gimnazjum miałem oryginalną płytę 50 Centa. Uważam, że Beyonce to jest przepiękna dupka. Kocham Don Vasyla.

     




    Rafał Pacześ (Zaczynam rozumieć)

    Don Vasyl jako jedyny na scenie cygan, ma więcej osób za sobą na scenie niż przed sceną.

     




    Rafał Pacześ (Puder do cery zimnej)

    Normalny cywilizowany bąk. Nie tak jak nasi starzy puszczają, jakby dupa ziewała. Taki jakbyś gumową kulkę upuścił na linoleum.

     




    Abelard Giza (Proteus Vulgaris)

    Niedługo terrorysta będzie wyglądał tak, że wbiegnie, krzyknie Allah Akbar i wyłączy WiFi.

     




    Adam Van Bendler (Światło w tunelu)

    Wiadomo jakie są małżeństwa. Ludzie siedzą ze sobą, ale nie biorą rozwodu, bo oglądają razem Polsat.

     




    Paweł Chałupka (To tylko żarty)

    Wygooglowałem swoje objawy w internecie. Dowiedziałem się, że od 2 miesięcy jestem w śpiące.

     




    Piotr Zola Szulowski (Dwa Plus Jeden)

    Moja matka była na mnie tak zła, że lała mnie pierwszą rzeczą, która wpadła jej w ręce.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Łapanie lewego powietrza, to jest najpiękniejszy dźwięk w życiu, jaki może usłyszeć facet.

     




    Kacper Ruciński (Jeszcze to)

    – A pójdę schodami, będzie szybciej.
    – To ja też pójdę schodami, bo dawno nie ruchałem.

     




    Piotr Zola Szulowski (Nowe rozdanie)

    My bardzo z chłopakami się zżyliśmy. Jak byliśmy w trasie, jechaliśmy busem, ktoś puścił bąka, to ja wiedziałem kto się zjebał.

     




    Paweł Chałupka (To tylko żarty)

    Wygooglowałem swoje objawy w internecie. Dowiedziałem się, że od 2 miesięcy jestem w śpiączce.

     




    Olka Szczęśniak (Dystans krytyczny)

    Tymi rzygami robiłam fosę dookoła siebie. Jak jadłam ogórkową, to ten ogórek jak krokodyl w fosie zapierdalał.

     




    Grzegorz Dolniak (Flashback)

    Dzisiaj dzieciaki są takie niedorobione. Takie mimozy, pizdeusze.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Jak urodzi się nam dziecko, to nauczymy go wszystkiego odwrotnie. Że pralka to samochód, że kapeć to pies. Taki cały słownik przygotujemy, będziemy tak przy nim gadać. Pójdzie do szkoły i będzie pierdolił głupoty.

     




    Piotr Zola Szulowski (Nowe rozdanie)

    Masterchef Junior. Dziewięcioletni Ludwik przychodzi na casting i robi swoje popisowe danie. Bastowany filet z sandacza suwi na puree z karmelizowanej cebuli z jajkiem poszę i sosem holenderskim ze spalonego masła. Ja miałem problem się tego nauczyć. Co on na komunię zamiast roweru dostał Thermomix?

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Nie będę tutaj bluźnił. W domu sobie pokurwuję do Masterchefa.

     




    Kacper Ruciński (Po piąte: nie dobijaj!)

    Królowa przymierzalni. Raz wchodzę, dała mi trójkę. Facetowi przede mną czwórkę.
    – Ty pindo, kim jesteś, żeby nas oceniać?

     




    Olka Szczęśniak (Dystans krytyczny)

    Spotkaliśmy się w idealnym momencie, bo ja już dojrzałam do stałego związku, a jemu nie chciało się już szukać.

     




    Piotr Zola Szulowski (Oczy Tygrysa)

    Patrzę, a on 22 już na parkiecie oczy tygrysa:
    – Piotrek komuś bym wpierdolił. Lejmy młodego.
    – Tato, to jest moje wesele.

     




    Piotrek Szumowski (Półczłowiek, półgłówek)

    Gdyby selekcja istniała w innych miejscach, to byśmy do nich nie chodzili. Wyobrażacie sobie, że wchodzimy do restauracji, a tam ochroniarz mówi:
    -Ej kolego, ale Ty to chyba za bardzo się najadłeś?

     




    Olka Szczęśniak (Zespół HAJSpergera)

    No tak, co ja mogę wiedzieć o ogrodzeniach, tylko 5 lat studiowałam, a Pan Zbyszek całe życie stoi w bramie.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Body to jest jednoczęściowy kostium kąpielowy, nie do kąpieli.

     




    Antoni Syrek-Dąbrowski (Sierpień)

    – Nie, ja jestem komikiem.
    – To Pan się tak maluje na złoto i na starówce stoi?

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (Pośpiech)

    Jest taki słynny paradoks menela i tramwaju. Jak menel jedzie tramwajem, to tramwaj jedzie menelem. Tylko, że jak menel wysiądzie, to tramwaj nadal śmierdzi menelem.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (BANG)

    – I co Rafał znowu ćpałeś?
    – Nie, nie, nic, nic.
    – Rafał masz zrolowaną stówę w nosie…

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Matka obwieszona tymi dziećmi wyglądała jak kiść winogron. Co słabsze się odrywało, wpadało w kałużę, reszta je zjadała. Ona nie czuła różnicy, bo się następne rodziło.

     




    Kacper Ruciński (Po piąte: nie dobijaj!)

    Wyobraźcie sobie rozmowę kwalifikacyjną:
    – Pana trzy wady?
    – Nadambitność, przesadny perfekcjonizm, słabo rucham.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Jaki jest sens życia? Spanie, jedzenie, ruchanie. Nie dajcie się zwieść filozofom. Nie śpij, nie jedz, nie ruchaj – zwariujesz. Nie przeczytasz książki – nic się nie stanie.

     




    Mateusz Socha (Król piaskownicy)

    – Ej Kasia dasz spisać zadanie z matmy?
    – Nie, bo będziesz konkurencją na rynku pracy dla mnie.

     




    Adam Van Bendler (Światło w tunelu)

    Nie zauważyliście, że IKEA to jest jeden wielki escape room kurwa? Jest pełno strzałek, pomieszczeń i nikt nie chce Wam pomóc.

     




    Adam Van Bendler (Światło w tunelu)

    Dzień sukcesu jest taki, kiedy budzisz się i masz taką pizdę pod okiem, że nie wiesz czy do internisty czy do ginekologa.

     




    Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)

    Żaneta. Ża-ne-ta! Chcesz coś wiedzieć? Tylko, że szczerze? Chodzą słuchy, po szkole, że jesteś głupią pizdą, ale… ja Cię szanuję rozumiesz? Jesteś moją ulubioną nauczycielką.

     




    Piotr Zola Szulowski (Dwa Plus Jeden)

    Jak dużo tej wody odeszło? Nie wiem, nie znam się, ale sąsiad dzwoni z dołu, że go zalało.

     




    Abelard Giza (Proteus Vulgaris)

    To nie jest tak, że wszędzie jest hejt. Nie wchodzisz na stronę banku, a tam „Podaj login głupia cipo” albo „Chcesz tej szmacie przelać 300 złotych?”.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Kiedyś latem poniosło mnie w Biedronce, wziąłem 3 kg czereśni. Myślałem, że mnie porwą dla okupu.

     




    Abelard Giza (Made in Bangladesh)

    Piszę maila do tej firmy. Że skandal, że chuje. Wiecie, argumenty. Tego się nauczyłem z telewizji, że to są argumenty.

     




    Mateusz Socha (Nowe rozdanie)

    Robi minetę, a Ty się czujesz jakby to robiło pięciu lingwistów i pies naraz.

     




    Rafał Pacześ (Zaczynam rozumieć)

    Pływałem na nartach wodnych, byłem na najwyższym budynku Burdż Khalifa, miałem do dyspozycji kabriolet, a nawet moi drodzy jadłem arbuza. To kurwa jak na Stare Polesie, to przyznacie, że z rozmachem.

     




    Bartosz Zalewski (Pełna alienacja)

    Mieszkałem w Warszawie przez 2 lata, a ona we Wrocławiu. Nie mam kutasa na 340 kilometrów.

     




    Grzegorz Dolniak (Flashback)

    W IKEI kupujesz jebitną szafę zapakowaną w taki kartonik, zalewasz wrzątkiem i gotowe.

     




    Kacper Ruciński (Jeszcze to)

    – Jak mówimy na syna Twojego brata?
    – Borys, ale czemu chcesz wiedzieć?

     




    Rafał Pacześ (Puder do cery zimnej)

    Nie potrafiłem się nigdy rozejść z klasą. Tak, że już się nie ruchamy, tylko się wymieniamy książkami. Takie krakowskie rozstanie.

     

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Myślałem, że Marek Sierocki jest tak wyluzowany, że nawet jak się potknie o krzywy chodnik, to wstaje i mówi:
    – To i tak jest dobra płyta!

     




    Piotr Zola Szulowski (Nowe rozdanie)

    Albo program „Wiem co jem”. Tam prowadząca ma ze 20 kilo nadwagi. Ona ewidentnie nie wie co je. To się powinno nazywać „Wiem, co żre i mi dobrze z tym”.

     




    Antoni Syrek-Dąbrowski (Sierpień)

    Jakbym był na oddziale z pacjentami z padaczką i wszyscy byśmy dostali razem ataku, to oni by się rzucali na ziemię, a ja bym myślał, że mamy turniej brakedance.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Dziewczyny, empatia Wasza jest cudowna, szlachetna, boska i doskonała, ale ja bym w życiu nie pomyślał o niczym i o nikim, jakbym miał w sobie kutasa…

     




    Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)

    Największą pizdą byłem w podstawówce. Pamiętam, że byłem w 7 klasie podstawówki i bardzo mi dokuczał chłopak z 2 klasy.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Słuchajcie kochani zaczynamy świętowanie narodzin Chrystusa o 16… i ani jebanej minuty później!

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Moja dziewczyna powiedziała mi, że nie będzie uprawiać ze mną seksu analnego, bo ostatni raz jak go próbowała, to bardzo ją bolało:
    – Co Ty gadasz, przecież najebana spałaś.

     




    Mateusz Socha (Król piaskownicy)

    W późniejszej generacji pokemonów zaczęli mieszać gatunki. Zmieszali moje dwa ulubione gatunki, magickarpia z dziglipafem i powstał nowy gatunek pokemonów – siostry Godlewskie.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Możemy zlikwidować niedożywione dzieci w szkołach. To znaczy niedożywienie wśród dzieci. To jest duża różnica.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Kacper ma auto. Szkoda. Szkoda, że Octavia.

     




    Piotrek Szumowski (Komik dookoła świata)

    Nie wiem czy kiedykolwiek byliście tak spizgani, że jak zamawialiście Ubera, to zastanawialiście się czy jesteście kropką czy samochodem.

     




    Mateusz Socha (Król piaskownicy)

    Myju myju brzmi, jakbym siedział w wannie, a ojciec chlapałby mi siuraka i namydlał.

     




    Piotr Zola Szulowski (Nowe rozdanie)

    Nie byłem pół roku u dentysty, a mam tylko dwie ósemki do zrobienia. Jedna na dole, druga na górze, razem 16.

     




    Rafał Pacześ (Zaczynam rozumieć)

    Sernik wielkości kostki do gry w chińczyka. Moja matka większe okruchy po serniku z blachy do zlewu zrzuca.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Szósta rano w niedzielę, bo se wstałem. Se wstałem, kurwa. Córka mnie wstała. Mam drugą. Tamtą wyjebałem…

     




    Kacper Ruciński (Zarabianie)

    Zdrowa żywność. To co jest na pozostałych półkach? To tak jakbyś wszedł w burdel, tam stoi 5 dziwek i tylko nad środkową jest napis ZDROWA.

     




    Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)

    Mieliście kiedyś taki głód, że zjedlibyście konia z kopytami? Przepraszam wegan. Pietruszkę z korzeniem. Awokado z pestką.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    Mój sekret polega na tym, że dochodzę pierwszy raz, drugi raz i zanim dojdę trzeci raz, to przerywam masturbację i jadę do swojej dziewczyny.

     




    Bartosz Zalewski (Pełna alienacja)

    Seks po 4 latach, to jest jak z kolegą. W skarpetach.
    – Nie, nie ściągaj, chcesz się przeziębić? Oszalałeś?

     




    Abelard Giza (Proteus Vulgaris)

    Jak widzę kabaret pod Wyrwigroszem to mnie chuj strzela. Ja wiem, że to jest dozwolone, ale azbest też kiedyś był.

     




    Wojtek Pięta (Seks przed ślubem)

    Dla faceta czekanie na pierwszy seks, to jest jak wejście na szczyt góry. W połowie nie pójdzie na inną, ale jak wejdzie w końcu na szczyt to „kurwa, jest ich więcej”.

     




    Piotrek Szumowski (Półczłowiek, półgłówek)

    Żeby zapłacić za internet musisz mieć internet. To jest najbardziej zjebany system świata. Nie jest tak, że żeby kupić bułki, musisz mieć bułki.

     




    Sebastian Rejent (Ostre żarty)

    W zeszłym roku pobiłem swój seksualny rekord. Uprawiałem seks 34 minuty z hakiem. Mogło to być więcej, bo stoper włączyłem dopiero w lutym.

     




    Kacper Ruciński (Zarabianie)

    Grałem w lotka, nawet raz trafiłem szóstkę, więc zwolniłem się z pracy. Potem okazało się, że jeden numer nic nie wygrywa.

     




    Grzegorz Dolniak (Flashback)

    Mega lubię jak mi Leszek Miller tłumaczy jak działa świat.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (W Punkt)

    Od razu atakuje w ślimaka. Rączka na udo. Mydelniczka. Taksóweczka. Na chatę. Dobry seksik. Mongolskie siodło. Rano zapomni o temacie.

     




    Olka Szczęśniak (Zespół HAJSpergera)

    Unikamy lekarzy jak ognia. Idziemy, jak już nie możemy wyleczyć się sami czosnkiem, miodem i modlitwą.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Królowa Masterchef. 120-kilogramowa kolorowa papuga. Na głowie 4 opakowania makaronu Vifon rozczapirzone.

     




    Rafał Pacześ (BANG)

    Taka dwójka, że jak wstajesz z kibla, to nawet deska klozetowa się poci razem z Tobą.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Co to jest trapezowa spódnica? Do akrobacji na trapezie w cyrku?

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Kto z Was chociaż raz pomyślał o Zgierzu, “ale piękne miasto, oby nic się im nie stało”.

     




    Abelard Giza (Made in Bangladesh)

    Jak gdzieś wybuchnie następnym razem bomba w Paryżu, to tylko doliczmy to sobie do ceny t-shirta.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (BANG)

    Dzieci mojego brata biegają, gadają, do szkoły nie chodzą. Oszacujcie sobie w jakim są wieku.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Żeby mały, słaby, chudy typ coś uszczknąć z ruchania, musiał kombinować. A to gitarę wymyślił, a to wiersz napisał, a to rower wymyślił.

     




    Błażej Krajewski (Patol, Ivona, Cejrowski)

    Przyjechałem do Was z miasta seksu i biznesu. Z Bydgoszczy. Jeśli seksem można nazwać masturbację, a biznesem pożyczanie hajsu od matki, to jestem graczem.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (BANG)

    Jak chciałem jakąś gołą babę zobaczyć i kliknąłem na zdjęcie, to tak długo się ładowało, że jak skończyło się ładować, to była już gruba i pomarszczona.

     




    Rafał Pacześ (Puder do cery zimnej)

    – Mamo, może byśmy do Escape Roomu poszli?
    – No jeszcze po burdelach mnie będzie prowadzał.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    – Tato, a wiesz, że Jezus kocha wszystkich?
    – Też bym kochał wszystkie dzieci, jakbym nie miał własnych. A te wszystkie przychodziłyby tylko raz na godzinkę w niedzielę o 11 i mówiły mi, że mnie kochają i jestem zajebisty.

     




    Abelard Giza (Na dwa)

    Możesz usunąć niechciane dziecko. Nawet za złe oceny w szkole.

     




    Piotr Zola Szulowski (Nowe rozdanie)

    – Widziałeś tą szparkę między zębami?
    – Tak Darek. To jest sexy, ale nie między trójkami.

     




    Abelard Giza (Proteus Vulgaris)

    Odkąd jestem tatą, nie jestem jakimś fanatycznym wrogiem handlu dziećmi.

     




    Piotrek Szumowski (Komik dookoła świata)

    Jak rzygasz, to szaman Ci mówi, że tak naprawdę wyrzygujesz złe duchy. Jeśli to prawda, to kebab u Carlosa była mega nawiedzony. Powinienem się domyślać, bo mikrofala sama się otworzyła, a na butelce był napis SOS.

     




    Kacper Ruciński (BANG)

    Oni myślą, że schabowe się tak urodziło. Było mu zimno, więc ubrało panierkę.

     




    Mateusz Socha (Nowe rozdanie)

    Kiedyś chodziłem częściej na kluby. Teraz rzadziej, bo zauważyłem, że teraz dziewczyny chodzą do klubu potańczyć.

     




    Wojtek Pięta (Seks przed ślubem)

    Jak zobaczyłem cenę jajek w Piotrze i Pawle, to pierwszy raz zastanawiałem się czy można kupić jedno.

     




    Piotr Zola Szulowski (Oczy Tygrysa)

    Seks w narzeczeństwie to był taki, że ja czasem brałem Aviomarin, bo była taka jazda.

     




    Piotrek Szumowski (Półczłowiek, półgłówek)

    Niedawno wszedłem do toalety i zobaczyłem pisuary dla karłów i zacząłem się tym wkurwiać. Są większe problemy. I nagle do toalety weszło dziecko i miałem takie “Aaa…”.

     




    Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)

    Mam uciekające jąderko od dzieciństwa. Od 3 lata ucieka mi oko. Zastanawiam się czy to nie jest tak, że organy chcą powoli spierdolić z mojego ciała.

     




    Rafał Pacześ (Puder do cery zimnej)

    I co ona robi jeszcze? Memle coś. Bo ludzie na wsi zawsze kurwa coś memlą. Kukułkię kurwa, bo w barku bez papierka znalazła i wnukom wstyd dać, a wyrzucić szkoda.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Twierdzenie Paczesia: Żyda i kobietę łączy jedną rzecz. Oboje nie wiedzą jak to jest, gdy sklei Ci się napletek.

     




    Abelard Giza (Numer 3)

    Już wiem czemu rząd płaci 500 zł od każdego kolejnego dziecka. To jest na amfetaminę dla starych.

     




    Grzegorz Dolniak (Flashback)

    Po kilkunastu latach uczenia się w szkole, potrafisz różniczkować, wyliczać sinusy, cosinusy, a PITu sobie nie wypełnisz.

     




    Rafał Pacześ (BANG2)

    Chyba zamiast lusterek ma zwierciadła marzeń z Harrego Pottera.

     




    Kacper Ruciński (Bóg jest mięsożerny)

    Dlaczego jak oglądamy filmy romantyczne, to słyszę “Ty mi nigdy kwiatów bez okazji nie kupisz.”? A dlaczego jak oglądamy horrory, thrillery, to nie ma, “Dobrze misiu, że Ty nie trzymasz kobiet w piwnicy.”?

     




    Błażej Krajewski (Rozgłos)

    Sprawa dla Reportera. Z tą co ma nogi tak wygięte, jakby sama piguły brała.

     




    Rafał Pacześ (Wujek Stefan)

    W ogóle wujkowi powiedziałem, że jestem komikiem, a on myśli, że po cyrku zapierdalam z zebrą dookoła.

     




    Abelard Giza (Piniata)

    Życie z dzieckiem to jest przecież festiwal kłamstw.
    – No plac zabaw akurat jest już zamknięty.

     




    Piotr Zola Szulowski (Oczy Tygrysa)

    Dowiedziałem się, co kobieta robi tak długo w łazience. Wy dziewczyny zastanawiacie się, o co się przypierdolę do niego, jak wyjdę.

     




    Błażej Krajewski (Rozgłos)

    Trochę dziwnie się ubiera ten Rutkowski. Wiosna, lato, Pepco.

     




    Łukasz Lotek Lodkowski (BANG)

    Zawsze rucham po dżentelmeńsku. Cała przyjemność po mojej stronie.

     




    Cezary Jurkiewicz (Opcja jest tego typu)

    Dziewczyna, z którą się spotykam, musi być przekonana, że jestem maksimum na co ją stać. To są tygodnie krytyki i hajs włożony w lustro pogrubiające.

     




    Rafał Pacześ (Zaczynam rozumieć)

    Jak jesteście w gimnazjum, to pozytywny wynik na HIV jest lepszą wiadomością, niż rozjebany Pecet.

     




    Kacper Ruciński (BANG)

    Zastanawialiście się kiedyś po chuj zamykamy śmieci na klucz?