Grzegorz Sykała

Gość o wyglądzie Bruce’a Willis’a, gdyby Bruce Willis nigdy nie chodził na siłownię tylko na jogę kundalini i na yerba mate. Człowiek tak wszechstronny, że mógł być w życiu kim tylko chciał…i był. Problem w tym, że nie wiedział czego chciał. Od najmłodszych lat czuł, że nie nadaje się do żadnej normalnej pracy i tak naprawdę powinien zostać komikiem. Zrobił jednak to, co robi większość artystów cieni wychowanych w Polsce lat 90-tych. Schował się w najciemniejszym kącie swojej ciasnej strefy komfortu na ponad 20 lat. Spokojnie. Ma o czym opowiadać na scenie bo życiowe doświadczenie zbierał z zapałem gimnazjalisty szukającego Pokemonów. Pracował na myjni samochodowej w najbardziej penerskiej dzielnicy Poznania, był kucharzem w trzech różnych krajach, instruktorem narciarstwa we włoskich Dolomitach, managerem bardziej utalentowanych artystów, konferansjerem, harmonijkarzem, kelnerem a nawet frontmanem zespołu country.

Różnorodność jego absurdalnych doświadczeń, naturalny talent komediowy i aparycja wyrenderowanego do połowy amanta filmowego, sprawią że nie będziecie się nudzić ani przez chwilę.

Right Menu Icon