Rafał Sumowski

Ciągle i niestrudzenie poszukuję świętego spokoju. To pewnie dlatego, że jestem dzieckiem Stanu Wojennego. Występami próbuję chociaż odrobinę ulżyć swoim frustracjom. Nieskutecznie. Każde nowe wyzwanie, którego się podejmuję to zawsze perfekcyjny strzał w kolano. Ogromnym szacunkiem darzę tych nielicznych i wnikliwych, a zarazem wytrwałych, którzy czytają opisy komików, odwdzięczając się im za to, tak długimi zdaniami złożonymi, jakie akurat w danym momencie przychodzą mi do głowy.

Right Menu Icon