Mateusz Socha idzie po rekord Rafała Paczesia. Gruby Wiór to przebije?

4

23 czerwca 2019 to historyczna data dla polskiego stand-upu. Rafał Pacześ wystąpił z programem Zoba Co Jes w słynnym katowickim Spodku i wypełnił obiekt do ostatniego miejsca. Oznacza to, że sprzedał na ten wieczór 8698 biletów, co było absolutnym rekordem wśród solowych występów polskich komików.

Takim osiągnięciem do tej pory może się pochwalić w Polsce jedynie trzech artystów, więc nie dziwi, że Kuba Wojewódzki w swoim programie nazwał go „Podsiadło stand-upu”. Showman dopytywał ile stand-uper zarabia na występach, a Rafał zażartował, że wystarczy pomnożyć cenę biletów przez ilość miejsc w obiekcie i odjąć od tego 200 zł dla akustyka. Pokłosiem wywiadu była seria dywagacji w mediach ile zarabiają polscy stand-uperzy i próby niekompetentnych wyliczeń.

Chłop z Żagania sprzedaje Palladium i Torwar

3 tygodnie po stand-upie Paczesia w Katowicach, Mateusz Socha występował w warszawskim teatrze, gdzie nagrywał program Król Piaskownicy. Wtedy nie dowierzał ze sceny, że „chłop z Żagania sprzedał Palladium” i żartował, że sprzedało się nawet 20 pojedynczych wejściówek po środku innych ludzi. Tego wieczoru na widowni zasiadło 640 osób.

Przez ostatnie 2,5 roku Mati zrobił wiele, żeby zapracować na sukces i cieszyć się porównywalną popularnością, co łódzki stand-uper. W lipcu 2021 ruszył w trasę z programem „Ile można?”, wystąpił w kilkudziesięciu ośrodkach kultury, a najbardziej spektakularnym osiągnięciem było dwukrotnie zapełnienie warszawskiego Torwaru jednego wieczoru, czyli sprzedanie ponad 7 tysięcy biletów.

Mateusz Socha na Torwarze 2021

Czwarty polski artysta może zapełnić Spodek

Mateusz postanowił pójść krok dalej i również podjął się zorganizowania solowego stand-upu w Katowicach, w których zresztą obecnie mieszka. Występ w Spodku ogłosił we wrześniu i ma być to zwieńczenie udanej trasy. Przez 4 miesiące udało mu się wypełnić ponad 6000 z 8698 miejsc. Wydarzenie odbędzie się 15 marca, więc wszystko wskazuje na to, że przy dalszym reklamowaniu występu uda mu się dopiąć celu. Co ciekawe, bilety na Paczesia w 2019 roku zaczynały się od 45 zł, a za Sochę trzeba dać sporo więcej. Ceny wejściówek w zależności od odległości do sceny wynoszą od 69 zł do 109 zł.

Występ będzie więc nie tylko wyrównaniem rekordu Grubego Wióra, ale stanie się także najbardziej dochodowym solowym wydarzeniem – wpływy z biletów wyniosą ok. 720 tysięcy złotych. Oczywiście nie oznacza to zarobku w takiej wysokości. Jak sam wyjaśnił Mati w podcaście Łyżka w Plecy, przy tego typu wydarzeniach należy odjąć koszt wynajęcia obiektu, sprzętu, obsługi czy ochrony. Po odliczeniu gaży dla organizatora, VATu i podatku dochodowego dla artysty zostaje ok. 50% z tej kwoty.

Pacześ pobije własny rekord?

Tymczasem Rafał Pacześ właśnie wystartował z ogłaszaniem harmonogramu w 2022 roku programu Benshi i wygląda na to, że w występach postawił nie na ilość, ale na ich wielkość. Wiadomo już, że w maju wystąpi w Gdynia Arena, w czerwcu w hali CSR w Zielonej Górze, a w sierpniu po raz drugi spróbuje zapełnić Spodek.

Najciekawsze wydarzenie szykuje się jednak 4 września, bowiem Pacześ po raz pierwszy wystąpi solowo w Atlas Arenie. Hala w rodzimej Łodzi daje nieco większe możliwości niż Spodek i na nowym programie Rafała może pomieścić 8774 osób. To raptem kilkadziesiąt więcej od katowickiego obiektu, ale mimo wszystko byłby to nowy rekord. Choć do jesieni jeszcze wiele miesięcy, to po pierwszych 48 godzinach od startu sprzedaży hala zapełniona jest już w około połowie.

Rafał Pacześ w Spodku 2019

Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że rekord frekwencyjny może być w najbliższym czasie dalej śrubowany. Spodek to trzecia największa hala w kraju, łódzka Atlas Arena jest druga, a w kolejce do „zdobycia” jest jeszcze obiekt nr 1, a więc krakowska Tauron Arena. Gruby Wiór wielokrotnie wspomniał, że już kilka lat temu ścigał się z Lotkiem na to, kto zapełni większy obiekt, więc jak widać stand-uperzy wykazują chęć do tego typu rywalizacji. Czy w kolejce po halach czekają stadiony? Obu komikom życzymy powodzenia i zachęcamy do kupowania biletów na ich programy.

Jak oceniasz ten artykuł?
1
4
1
2

Komentarze4 komentarze

    • Psychofanka Standupu

      Socha ma brzydki zwyczaj podczepiania się pod sławę innych komików, a pod Paczesia zwłaszcza. Te wyliczenia w tym pożal się Boże podkaście Sochy, ile to Rafał zarobił były słabe i kompletnie bez klasy i świadczą tylko o braku klasy Mateusza. Na szczęście druga strona miała to w pompie 😋 co nie zmienia faktu, że jeden i drugi to mistrzowie żartu, każdy w swojej kategorii. Niech każdy z nich robi swoje i nie podczepia się pod cudze nazwiska, a świat standupu będzie jeszcze lepszym miejscem.

      3
      3
      • Pacześ pierwszy zaczął, a „mistrzem żartu” jest dla takich jak Ty tylko dlatego, że jako jeden z pierwszych zbudował sobie nazwisko na standupie i tyle. Żadna z Ciebie psychofanka, bo będąc psychofanką wiedziałabyś takie rzeczy.

        1
        1

Skomentuj

Right Menu Icon