VOX FM komentuje stand-up o radiowcach Cezarego Ponttefskiego

0

Każdy szanujący się stand-uper powinien mieć własną dramę za słowa, jakich używa w żartach w monologach komediowych. Rafałowi Paczesiowi groził Don Vasyl, do Abelarda Gizy zadzwonił Marek Sierocki, a Cezary Jurkiewicz podpadł Głosowi Skierniewic. Teraz przyszła kolej na Cezarego Ponttefskiego, który w programie „Całe Nagranie” śmiał się z radia VOX FM.

Żart z VOX FM w programie Całe Nagranie

Przekonałem się, że alkoholizm to duży problem, jak pracowałem kiedyś na budowie. Jest takie specjalne radio dla budowlańców, takie radio branżowe. Nazywa się VOX FM. Tylko budowlańcy to znają, a żeby uzyskać dostęp, to trzeba wysłać zdjęcia rowa z dupy. Wtedy dostaje się legitymacje – mówił w swoim ostatnim specialu Ponti i opowiedział o audycji, która szczególnie przypadła mu do gustu.

Kiedyś słuchaliśmy na robocie niesamowitego radia VOX FM. Lecą jakieś przeboje i nastaje segment pt. „Bal czy szmal”. To program, w którym chłopy, którzy coś zjebali, dzwonią do radia, żeby typ przeprosił w ich imieniu typiarę. W idealnym świecie przeprasza się samemu, ale oni stwierdzają, że lepiej zatrudnić jakiegoś socjopatycznego pajaca, który o 7 rano drze mordę do odbiornika i wie kiedy jest dzień przytulania.

Komik opowiadał jak jeden z telefonów, gdzie niejaki Kamil zrobił po pijaku awanturę swojej partnerce. Dzwoniący radiowiec zadzwonił do kobiety i próbował załagodzić sytuację, ale usłyszał, że mężczyzna jest alkoholikiem, który jest jej winien pieniądze, a przez to wszystko musi chodzić na terapię. Czarek zażartował, że po tych słowach nastąpiło 40 sekund ciszy.

Radiowcy z ripostą w audycji Pierwsza Zmiana

Paweł Pawelec i Norbert Bieńkowski, czyli prowadzący wspomnianą audycją w VOX FM, postanowili odnieść się to znalezionego nagrania i potraktować dosłownie każdy usłyszany żart i zastosowane w nich hiperbole. Przyznali, że stand-up wzbudził sporo kontrowersji w redakcji.

Do Pana Cezarego mamy apel. Jak już się Pan z nas śmieje, to musi Pan sprawdzać dokładnie z czego – stwierdził Bieńkowski, a współprowadzący dorzucił, że trzeba słuchać uchem, a nie brzuchem.

Po pierwsze, radio branżowe, ale słucha nas też wiele innych fachów – kierowcy, pielęgniarze, lekarze, politycy i wszyscy, którzy wstają rano – sprostowali radiowcy i dodali, że ich audycja nie nazywa się „Bal czy Szmal”, a „Kochaj albo Rzucaj”.

Pawelcowi najwyraźniej nie spodobały się też żarty z jego stylu prowadzenia audycji, krzyczenia do telefonu i tembru głosu. – Nie socjopatyczny pajac, tylko sympatyczny idiota i kretyn, liczący na to, że ludzie są fajni i są w stanie zrozumieć wszystko – powiedział z wątpliwym uśmiechem na twarzy. Dziennikarze ocenili, że akurat najbardziej mordę drze ich nieobecny kolega, a na tembr głosu wpływ ma poważny charakter audycji, mimo, że jest podana w żartobliwy sposób. – To trudne jest, ja grzebię w Waszych życiach, jak lekarz na otwartym sercu – posłużył się porównaniem pracownik VOX FM.

Radiowcy odnieśli się też do wyolbrzymionej w żarcie pauzy podczas telefonowania do kobiety. – Nie ma takiej możliwości, żeby na antenie było 40 sekund ciszy. Człowieku, wiesz ile by na to pieniędzy poszło?

Na koniec prowadzący audycję stwierdzili, że nie będą już dalej analizować tego stand-upu, bo jest w nim za dużo błędów merytorycznych. Nie ma takiej piosenki jak Extazy – Baletki do rana. Nie używają przytoczonego w stand-upie sloganu na koniec telefonu.

Wiemy Czarek, że chciałeś się wybić. Masz 13 tysięcy subów na YouTube, a my 80 tysięcy. Dobry pomysł, na plecach VOX FM – podsumowali w programie „Pierwsza Zmiana”, którą przez pierwszy tydzień wyświetliło kilkaset osób.

Do komentarza VOX FM odniósł się już Cezary Ponttefski, który na swoim kanale zamieścił odpowiedź na analizę radiowców. Oba filmy znajdziecie poniżej.

Komentarz VOX FM do stand-upu

Cezary Ponttefski odpowiada VOX FM

Jak oceniasz ten artykuł?
6
0
1
3

Skomentuj